Shrek
To było coś na niewyobrażalną skalę. Nie spodziewano się, że przygody zabrudzonego, śmierdzącego ogra, który mieszka na zaplutej melinie, może zyskać tylu sympatyków. Ale zyskał. Shrek zamienił się w obiekt kultu wielu ludzi, absolutnie nie tylko dzieci. Dlaczego tak się stało? Prawdopodobnie przez pewien prosty zabieg, którego nikt wcześniej się nie podjął. Bo w sumie w filmie nie ma nic oryginalnego. Autorzy filmu pełną garścią czerpali z utartych szlaków rządzących bajkami. Opowiedzieli bardziej współczesną historię brzydkiego kaczątka, ale tym razem wiecznego, nie mogącego znaleźć akceptacji. Zyskuje jednak sympatię takim swojskim zachowaniem, poczuciem humoru. Dodatkowo dochodzą do tego bohaterowie różnych baśni - występuje ich tu cała masa i są zepchnięci na trzeci plan, gdzie pełnią rolę tylko tła do histori o Shreku, Osiole oraz Fionie. Schemat podobny jak w wielu bajkach - Shrek zakochuje się, ale dość nieszczęśliwie. Jego kumpel Osioł pomaga mu w tych trudnościach, a Fiona okazuje się kimś, kim nie jest. Na końcu wszystko jest w porządku, wszyscy są szczęśliwi. Jak w prawdziwej bajce, tylko tym razem nieco inaczej.